• Lekcja historii w Łęczycy

Tradycyjny już Dzień Koguta naszego bractwa odbył się w tym roku w formie wyjazdowej. Nasze żony zorganizowały nam wycieczkę na turniej rycerski do zamku w Łęczycy. Abyśmy godnie mogli wziąć udział w tym spotkaniu, przed przybyciem wszyscy bracia zostali pasowani na rycerza.

Przed zamkiem w Łęczycy zastaliśmy wielki festyn średniowieczny z licznymi okolicznościowymi straganami, przy których można się było zapoznać z ówczesnym życiem. Poznaliśmy średniowieczne metody czerpania papieru, drukowania rycin i tekstów, a także tworzenia książek sposobem introligatorskim. Zapoznaliśmy się również ze starą heraldyką i mennictwem polskim.

Na dziedzińcu zamku rozbity był obóz rycerski, w którym można było oglądać średniowieczną broń, w tym ciężkie miecze i działa palne. Przed ustawioną trybuną odbywały się pokazy broni palnej, po czym grupa z flagami zapowiedziała wielki truniej rycerski. Na arenę wjechali rycerze na pięknych koniach zakuci w żelazne zbroje, którzy zaprezentowali sposoby średniowiecznej walki mieczami i kopiami rycerskimi.

Wszyscy uczestnicy wycieczki mogli wyobrazić sobie dawne życie podczas turniejów rycerskich, które zwykle organizowano, gdy monarcha zapowiedział przybycie na zamek.

 

8

 

Tak się też działo prawie sześć wieków temu, kiedy to w roku 1426 król Polski Władysław Jagiełło zawitał ze swoim dworem do Łęczycy. W ówczesnych czasach monarcha wędrując po swoim królestwie sprawował władzę i rządził całym krajem. Łęczyca należała wtedy do korony, do królewszczyzny, a zamek królewski był jeszcze drewniany. Sam monarcha więc był właścicielem zamku i majątku ziemskiego wokół niego, tak jak i w innych miejscach Polski i Litwy. Król, jak wiadomo rządził krajem, więc zarządzanie swoim majątkiem zlecał innym, w tym wypadku staroście.

Gospodarzem królewskiego majątku w Łęczycy był ówczesny starosta, późniejszy wojewoda łęczycki Marcin z Rytwian. To on w roku 1426 przygotował godny pobyt swojego pana, króla Władysława Jagiełły na zamku w Łęczycy. Król przy okazji pobytu załatwiał sprawy bierzące, przyjmował poddanych i przewodniczył ważnym rozprawom sądowym.

Na spotkanie w Łęczycy przybył wtedy również Piotr Korzbok – starosta babimojski, który w królewskim majątku w Babimoście w imieniu króla sprawołał władzę i gospodarzył domeną ziemską. Jagiełło przyjął starostę z dalekiego Babimostu, co zostało udokumentowane przez kancelarię królewską.

Poprzednik Jagiełły – król Kazimierz Wielki w XIV wieku, w pierwszych latach swojego panowania włączył dobra babimojskie do królewszczyzny. Piotr Korzbok był trzecim znanym z nazwiska starostą babimojskim, który od 1413 do 1432 roku zarządzał w imieniu polskiego monarchy starostwem babimojskim.

23 maja 1426 roku starosta babimojski Piotr Korzbok spotkał swojego pana, króla Władysława Jagiełłę i po załatwieniu interesów razem bawili na trunieju rycerskim w Łęczycy. O tym, jak mogło to wówczas wyglądać dowiedzieliśmy się 20 sierpnia tego roku na wspaniałej wycieczce do czasów zamierzchłej historii.

Aleksander Waberski, grudzień 2016

 

8