Loading
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11

Ciekawe odkrycia studentki

Izabela Kuzyk (Tomczyk) – sympatyczna studentka z Babimostu, zasłużyła się kilkoma odkryciami z historii naszego miasta. Dwa lata temu pisząc pracę licencjalną na temat zabytkowego poliptyka z babimojskiego kościoła, odkryła w archiwum parafialnym akta zawierające korespondencję dotyczącą tego pięknego dzieła sztuki sakralnej. Z jednego ze zanlezionych listów, napisanych przez ówczesnego proboszcza Babimostu ks. Franciszka Henke wynika, że poliptyk zakupiono dla parafii już w roku 1858. Ustalenie dokładnej daty sprowadzenia poliptyka do naszej parafii jest niezwykłe cenne, ponieważ literatura opisująca go podaje dotąd błędne daty tego historycznego wydarzenia.

 

8

 

Obecnie Izabela Kuzyk pisze pracę magisterską z dziedziny konserwacji zabytków na temat okazałego budynku byłej „Babimojszczanki” w centrum miasta. Zbierając materiały do tej pracy dokonała następych cennych odkryć. Udało jej się dotrzeć do potomka byłego właściciela budynku, który mieszka w pobliżu nadreńskiego miasta Bonn w Niemczech. Dysponuje on niezwykle bogatym archiwum rodzinnym, zawierającym również liczne XIX wieczne zdjęcia, pamiątki i listy z Babimostu. Wsród tych archiwaliów znajduje się pamiątkowy krzyż babimojskiego bractwa kurkowego z 1855 roku, wydany z okazji poświęcenia pierwszego sztandaru bractwa.

 

8

 

W kolekcji zdjęć są też fotografie byłych członków bractwa – między innymi Wilhelma Ulmitza, byłego skarbnika miasta, który w spisie braci kurkowych Babimostu z 1851 roku zajmuje wysoką pozycję. Na liście bractwa liczącej 80 członków zajmował pozycję numer 12, co znaczy, że pod względem stażu był wówczas jednym z najstarsczych braci. Wilhelm Ulmitz urodził się w roku 1807 w Babimoście w domu przy ulicy Kargowskiej 42, gdzie spędził dzieciństwo. Później prowadził tu gospodarstwo rolne. W życiu zawodowym zajmował się ponadto młynarstwem w odziedziczonym wiatraku przy drodze wylotowej do Kargowej. W 1838 roku ówczesny babimojski skarbnik Tomasz Wróblewski przyjął Ulmitza do pracy w biurze ratusza. Już w następnym roku Wróblewski został burmistrzem Babimostu, a Ulmitz jego następcą jako skarbnik. Skarbnik miasta – wówczas zwany Kämmerer – był po burmistrzu drugą osobą w hirarchii samorządu miejskiego. Tę funkcję Ulmitz pełnił przez 33 lata, aż do 1 października 1872 roku, kiedy to przeszedł na emeryturę. Przez cały ten czas Wilhelm Ulmitz był członkiem babimojskiego bractwa kurkowego. W roku 1878 wyprowadził się do Frankfurtu nad Odrą, gdzie zmarł w 1892 roku.

 

8

 

Następne odkrycie Izabeli Kuzyk związane z jej pracą magisterską, to obszerne zasoby dokumentów Babimostu i Podmokli z XIX wieku w Państwowym Archiwum w Bydgoszczy. Archiwalia zawierają m.in. cenne spisy mieszkańców i właścicieli zabudowań i działek Babimostu oraz obu Podmokli. Nowością dla historii KBS Babimost było odkrycie dotąd jeszcze nieznanego składu zarządu babimojskiego bractwa kurkowego z roku 1870: „Kurrende vorzuzeigen den Vertretern der Schützengilde – Kurendę okazać przedstawicielom Gildy Strzeleckiej 1. p. Karol Kurzmann, 2. p. Dominik Ankiewicz, 3. p. August Maul, 4. p. Albert Leutke w Babimoście”.

A.W.

 

Droga Krzyżowa

Udział w Drodze Krzyżowej ulicami miasta jest już wieloletnią tradycją reaktywowanego bractwa kurkowego Babimostu. Z inicjatywy byłego wikarego, ks. Tomasza Bielachowicza i byłego proboszcza parafii, śp. ks. Edwarda Napierały w roku 1997 po raz pierwszy odprawiono to nabożeństwo na ulicach naszego miasta. Babimojskie bractwo kurkowe uczestniczy w tej niezwykłej uroczystości od 2006 roku.

A.W.

 

8

 

Dzień Kobiet 2017

Tradycyjnie już 12 marca 2017 roku w restauracji w Chlastawie babimojskie Bractwo Kurkowe uczciło święto swoich żon na uroczystym przyjęciu Dnia Kobiet. Przy pysznych, pięknie podanych posiłkach, sushi, czerwonych różach i w jak zwykle wybornych humorach spędziliśmy wspólnie to niedzielne popołudnie.

zarząd

 

8

 

Lekcja historii w Łęczycy

Tradycyjny już Dzień Koguta naszego bractwa odbył się w tym roku w formie wyjazdowej. Nasze żony zorganizowały nam wycieczkę na turniej rycerski do zamku w Łęczycy. Abyśmy godnie mogli wziąć udział w tym spotkaniu, przed przybyciem wszyscy bracia zostali pasowani na rycerza.

Przed zamkiem w Łęczycy zastaliśmy wielki festyn średniowieczny z licznymi okolicznościowymi straganami, przy których można się było zapoznać z ówczesnym życiem. Poznaliśmy średniowieczne metody czerpania papieru, drukowania rycin i tekstów, a także tworzenia książek sposobem introligatorskim. Zapoznaliśmy się również ze starą heraldyką i mennictwem polskim.

Na dziedzińcu zamku rozbity był obóz rycerski, w którym można było oglądać średniowieczną broń, w tym ciężkie miecze i działa palne. Przed ustawioną trybuną odbywały się pokazy broni palnej, po czym grupa z flagami zapowiedziała wielki truniej rycerski. Na arenę wjechali rycerze na pięknych koniach zakuci w żelazne zbroje, którzy zaprezentowali sposoby średniowiecznej walki mieczami i kopiami rycerskimi.

Wszyscy uczestnicy wycieczki mogli wyobrazić sobie dawne życie podczas turniejów rycerskich, które zwykle organizowano, gdy monarcha zapowiedział przybycie na zamek.

 

8

 

Tak się też działo prawie sześć wieków temu, kiedy to w roku 1426 król Polski Władysław Jagiełło zawitał ze swoim dworem do Łęczycy. W ówczesnych czasach monarcha wędrując po swoim królestwie sprawował władzę i rządził całym krajem. Łęczyca należała wtedy do korony, do królewszczyzny, a zamek królewski był jeszcze drewniany. Sam monarcha więc był właścicielem zamku i majątku ziemskiego wokół niego, tak jak i w innych miejscach Polski i Litwy. Król, jak wiadomo rządził krajem, więc zarządzanie swoim majątkiem zlecał innym, w tym wypadku staroście.

Gospodarzem królewskiego majątku w Łęczycy był ówczesny starosta, późniejszy wojewoda łęczycki Marcin z Rytwian. To on w roku 1426 przygotował godny pobyt swojego pana, króla Władysława Jagiełły na zamku w Łęczycy. Król przy okazji pobytu załatwiał sprawy bierzące, przyjmował poddanych i przewodniczył ważnym rozprawom sądowym.

Na spotkanie w Łęczycy przybył wtedy również Piotr Korzbok – starosta babimojski, który w królewskim majątku w Babimoście w imieniu króla sprawołał władzę i gospodarzył domeną ziemską. Jagiełło przyjął starostę z dalekiego Babimostu, co zostało udokumentowane przez kancelarię królewską.

Poprzednik Jagiełły – król Kazimierz Wielki w XIV wieku, w pierwszych latach swojego panowania włączył dobra babimojskie do królewszczyzny. Piotr Korzbok był trzecim znanym z nazwiska starostą babimojskim, który od 1413 do 1432 roku zarządzał w imieniu polskiego monarchy starostwem babimojskim.

23 maja 1426 roku starosta babimojski Piotr Korzbok spotkał swojego pana, króla Władysława Jagiełłę i po załatwieniu interesów razem bawili na trunieju rycerskim w Łęczycy. O tym, jak mogło to wówczas wyglądać dowiedzieliśmy się 20 sierpnia tego roku na wspaniałej wycieczce do czasów zamierzchłej historii.

A.W.

 

8

 

Odznaczenie

Za duży wkład w popularyzację historii Kurkowych Bractw Strzeleckich oraz za bardzo duży wkład pracy na rzecz archiwum,

Na wniosek Szefa Archiwum Zjednoczenia Kurkowych Bractw Strzeleckich Rzeczpospolitej Polskiej,

Kapituła Orderu Zasługi Zjednoczenia Kurkowych Bractw Strzeleckich Rzeczpospolitej Polskiej postanowiła wyróżnić:

Brata Aleksandra Waberskiego

nadając:

Krzyż Oficerski Orderu Zasługi Zjednoczenia Kurkowych Bractw Strzeleckich Rzeczpospolitej Polskiej

 

Zastępca Szefa Archiwum ZKBSRP

Ireneusz Jan Handke

http://biblioteka.bractwakurkowe.pl/

 

 8

 

Brackie Insygnia

Kontakt

 

 
     KURKOWE BRACTWO STRZELECKIE
                   W BABIMOŚCIE
 
    66-110 Babimost, Rynek 13
    www: http://www.kbsbabimost.pl
    mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.  

                         

                         

Iban: PL 74 2030 0045 1110 0000 0302 7210

 

SWIFT/BIC: GOPZPLPW